Pokolenie zamknięte: europejski rynek mieszkaniowy zawodzi młodych ludzi
W stolicach Europy doszło do cichego, lecz głębokiego rozdzielenia. Przez dziesięciolecia ukryty kontrakt społeczny sugerował, że wraz z rozwojem gospodarek i wejściem młodych pracowników na rynek pracy, ostatecznie zdobędą klucze do własnych drzwi. Ten kontrakt jest teraz zerwany. Od 2010 roku ceny domów w całej Unii Europejskiej wzrosły o ponad 55%, podczas gdy stawki czynszu wzrosły o 27%. W kilku państwach członkowskich koszt zakupu domu wzrósł ponad trzykrotnie.
Kryzys to nie tylko kwestia rosnących cyfr w bilansie; To fundamentalna zmiana w relacji między dochodami a mieszkaniem. W obszarach metropolitalnych, gdzie możliwości zatrudnienia dla młodych są najbardziej skoncentrowane, związek między płacami a kosztami mieszkań został skutecznie zerwany. Oficjalne statystyki często maskują powagę tej zmiany. Wskaźnik przeciążenia kosztów mieszkaniowych – główny wskaźnik społecznej tablicy wyników Europejskiego Filaru Praw Socjalnych UE – śledzi osoby wydające ponad 40% swojego dochodu do dyspozycji na mieszkalnictwo. Chociaż dane zbiorcze mogą sugerować spadkowy trend przeciążenia wśród ogółu społeczeństwa wraz ze wzrostem niektórych dochodów, maskuje to pogłębiający się podział przestrzenny i demograficzny. Dla wielu młodych Europejczyków rzeczywistość jest taka, że stosunek kosztów mieszkań do dochodów znacznie przekracza prog 30%, który zwykle uważa się za przystępny cenowy. W niektórych regionach część dochodu młodej osoby potrzebna do wynajęcia domu startowego może wynosić 60–70%, a nawet więcej.
To nie jest kwestia poboczna wygody; To strukturalna bariera dla dorosłości. Młodzi ludzie coraz częściej tkwią w stanie wykluczenia mieszkaniowego, niezdolni do przejścia do samodzielnego życia. To opóźnienie w osiągnięciu niezależności rozchodzi się przez cały cykl życia, zmuszając młodych ludzi do odkładania zmian zawodów, mobilności i tworzenia rodziny. Gdy tylko 40% młodych ludzi mieszkających z rodzicami deklaruje, że wybrałoby takie rozwiązanie, gdyby mieli alternatywę, rozbieżność między preferencjami a rzeczywistością staje się kwestią spójności społecznej.
Niedobór mieszkań dostępnych cenowo jest wynikiem manewru, który pomiędzy zmieniającym się popytem a stagnacją podaży. Po stronie popytu zmiany demograficzne wyprzedziły zdolność rynku do adaptacji. Wraz ze wzrostem oczekiwanej długości życia starsze pokolenia pozostają w swoich domach coraz dłużej. Choć większy nacisk na politykę polegającą na umożliwieniu ludziom pozostawania w domu lub w społeczności w miarę starzenia się jest mile widziany, wymaga to zapewnienia większej liczby mieszkań o odpowiedniej wielkości. Ponadto wzrost liczby gospodarstw jednoosobowych oraz "finansjalizacja" mieszkalnictwa – gdzie nieruchomości traktowane są jako aktywa spekulacyjne, a nie infrastrukturalne – dodatkowo zwiększyły presję po stronie popytu.
Platformy wynajmu krótkoterminowego pogłębiły ten problem; W rejonach o dużym zapotrzebowaniu często wypychali lokalnych pracowników na rzecz bardziej dochodowych, przejściowych gości. Pod koniec 2025 roku podaż nowych mieszkań w UE zaspokajała jedynie 50% rzeczywistego popytu (EIB, 2025). Ten niedobór potęgują ograniczenia po stronie podaży: rosnące koszty pracy i materiałów, ograniczona dostępność gruntów oraz sektor budowlany, który historycznie borykał się z niską innowacyjnością i wydajnością.
W efekcie dla młodych mogą być zmuszeni mieszkać w dowolnych mieszkaniach, na które ich stać. W rezultacie młodzi Europejczycy są nieproporcjonalnie reprezentowani w mieszkaniach niskiej jakości, charakteryzujących się wilgocią, gniciem, nieefektywnością energetyczną lub przeludnieniem. To niesie ze sobą wysoką cenę społeczną. Złe warunki mieszkaniowe prowadzą do gorszych skutków zdrowotnych i fizycznych oraz pogłębiają ubóstwo energetyczne, podważając szersze cele klimatyczne i społeczne UE. Wymiar płci jest równie wyraźny; Samotni rodzice, z których większość stanowią kobiety, borykają się z znacznie wyższym wskaźnikiem niepewności mieszkaniowej i obciążeń finansowych.
Rozwiązanie kryzysu o takiej skali wymaga wyjścia poza podział na poziom UE kontra państwo członkowskie. Chociaż mieszkalnictwo pozostaje kompetencją krajową, Unia Europejska coraz częściej korzysta ze swoich dźwigni finansowych i regulacyjnych. Europejski Plan Mieszkań Dostępnych, zaprezentowany w grudniu 2025 roku, sygnalizuje zmianę priorytetów. Obejmuje to planowane zwiększenie już zainwestowanych 43 miliardów euro poprzez takie pakiety jak Fundusz Odbudowy i Odporności oraz Polityka Spójności, a także utworzenie Paneuropejskiej Platformy Inwestycyjnej we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym.
Co istotne, UE zrewidowała swoje zasady dotyczące pomocy państwowej dotyczące usług o ogólnym znaczeniu gospodarczym. Wcześniej państwa członkowskie były w dużej mierze ograniczone w bezpośredniej interwencji na rynkach mieszkaniowych, aby nie zakłócać konkurencji, z wyjątkiem zarezerwowanych tylko dla najbardziej narażonych. Poprawka uznaje, że niedostępność mieszkań przesunęła się w górę w rozkładzie dochodów, wpływając na gospodarstwa domowe o średnich dochodach, i daje rządom większą elastyczność w interweniowaniach.
Jednak trzy priorytety muszą wyznaczyć przyszłą politykę, jeśli pokolenie zamknięte ma zostać ponownie włączone do systemu. Po pierwsze, nacisk musi się przesunąć z subsydiów po stronie popytu – takich jak dotacje dla pierwszych nabywców, które mogą paradoksalnie zawyżać ceny – na rozwiązania po stronie podaży. Należą do nich odblokowywanie potencjału pustych mieszkań oraz remont istniejących obiektów, co jest zarówno bardziej efektywne, jak i bardziej zrównoważone niż nowa zabudowa.
Po drugie, regulacje sektora najmu muszą być postrzegane przez pryzmat osoby z zewnątrz. Chociaż ochrona najemców jest kluczowa dla stabilności, zbyt sztywne rynki mogą ograniczać mobilność i uniemożliwiać nowym przybyszom – głównie młodym – wejście. Wreszcie, jest pilna potrzeba zajęcia się problemem bezdomności wśród młodzieży. Wraz ze wzrostem liczby młodych ludzi, zwłaszcza w obszarach miejskich, którzy nie mają stabilnego domu, rozszerzenie polityki Housing First jest kluczowe. Jeśli decydenci nie połączą mieszkalnictwa z transportem, dochodami i ochroną społeczną, tradycyjne ścieżki do mobilności społecznej młodzieży Europy mogą stać się coraz trudniejsze do odnalezienia.
Zdjęcie © Nuthawut/Adobe Stock
Autor
Marie Hyland
Research officerW 2023 r. Marie Hyland dołączyła do Eurofound jako specjalistka ds. badań w dziale polityki społecznej. Wcześniej Marie spędziła kilka lat jako ekonomistka w Banku Światowym, gdzie zajmowała się wieloma kwestiami, w tym płcią, zmianami klimatycznymi i rozwojem sektora prywatnego. Badania Marie dotyczyły wpływu dyskryminacji prawnej na upodmiotowienie ekonomiczne kobiet, rozważały rolę wielkości firm i praktyk menedżerskich na produktywność i rozwój gospodarczy, a także analizowały ekonomię polityki łagodzenia zmian klimatu. Marie uzyskała tytuł doktora ekonomii w Trinity College w Dublinie.
Related content
17 December 2025
Podstawowe wyzwania: Problemy mieszkaniowe młodzieży Europy
17 December 2025
Europejska tablica mieszkaniowa
4 February 2026
)